Po ostatnim badaniu skóry (w sumie moim pierwszym w życiu) dowiedziałam się, że mam skórę normalną, z przetłuszczającą się strefą T i rozszerzonymi porami. Wbrew moim obawom (głównie nieefektownym trądziku jaki mnie ostatnio nawiedził) nie jest tak źle. Z pewnością to również zasługa żelu do mycia twarzy z najnowszej serii Avy Acne Control, przeznaczonego do cery problemowej, a ściśle mówiąc do tłustej/trądzikowej.
Kilka informacji:
Antybakteryjny żel myjący z olejkami eterycznymi, bez parabenów. Głęboko oczyszcza skórę z martwych komórek naskórka i innych zanieczyszczeń. Normalizuje wydzielanie sebum oraz zapobiega rozwojowi bakterii utrzymując naturalne pH skóry. Cera staje się gładka i matowa a pory są widocznie zmniejszone.
Pojemność 150 ml, cena ok. 13 zł. Do kupienia w sklepie internetowym Avy lub w wielu drogeriach.Skład: Aqua, Coco Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Lactitol, Xylitol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Carbomer, Triethanolamine, Hydrogenated Jojoba Oil, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Oil, Lavandula Officinalis Oil, Cymbopogon Schoenanthus (Lemongrass) Oil.
Moje spostrzeżenia:
Na początek może o samym działaniu. Kosmetyk naprawdę fajnie oczyszcza skórę twarzy. Używany systematycznie pomaga zarówno w walce z przetłuszczającą się skórą jak i leczy zmiany trądzikowe. Niestety porów mi nie zmniejszył i zaczynam powątpiewać czy istnieje skuteczny specyfik na ten mój mankament.
Ze z myciem makijażu radzi sobie średnio. Nie jest to jednak produkt stricte przeznaczony do demakijażu. Ma on nam jedynie odświeżyć i oczyścić twarz z zanieczyszczeń, zmatowić skórę z czym sobie radzi, przy tym nie powoduje jej ściągnięcia. Uwaga! Myjąc należy omijać okolice oczu bo strasznie piecze! Alkoholu brak ;)
Żel zawiera łagodne substancje myjące, m.in. zbawienny olejek z drzewa herbacianego, który jak już może zauważyliście bardzo lubię. Zapach jest bardzo charakterystyczny, silnie ziołowy, przełamany cytrusami. Nie każdemu może przypaść do gustu, ja jednak w tym przypadku przedkładam działanie i naturalność kosmetyku.
Ponadto wolny jest od SLSów, przez co słabo się pieni co akurat też nie stanowi dla mnie problemu. Konsystencją przypomina przezroczystą rozpuszczoną galaretkę z małymi, zielonymi drobinkami, praktycznie nie wyczuwalnymi. Żel jest rzadki i dość wydajny. Jego ważność to tylko 2 miesiące od otwarcia i na tyle mniej więcej starcza.
Opakowanie: zakręcana stojąca tuba nie jest do końca higieniczne. Dużo kosmetyku osadza się w szyjce zakrętki, która też nie jest za wygodna. Tutaj można by pomyśleć o innym rozwiązaniu :) Cena wydaje mi się adekwatna do jakości. Kolejna kwestia - dostępność - ja już tą serię widziałam u siebie w aptece, więc jest dostępna :)
Podsumowanie:
Reasumując, żel ten ładnie usuwa pozostałości po makijażu i oczyszcza skórę. Mimo intensywnego zapaszku jest bardzo łagodny i nie podrażnia. Niewątpliwą jego zaletą jest skład. U mnie się sprawdził powiedzmy w 90 procentach. To dużo, bo od żeli do mycia twarzy wymagam coraz więcej. Ten jest naprawdę dobry! Nie daruję mu jednak tego opakowania, ciągle mu się coś ulewa ;/ Sam żel jest godny polecenia. Ogólna ocena: 4/5
Przedstawiony kosmetyk otrzymałam od Laboratorium Ava do testowania. Fakt ten nie ma wpływu na moją ocenę. Marta